W Polsce jest tak, że żeby zarobić pieniądze to trzeba mieć pomysł, energię by go zrealizować, oraz mnóstwo czasu na bieganie po urzędach...
Na szczęście moja koleżanka została księgową i pomogła mi w założeniu firmy, a potem - w prowadzeniu księgowości. Postanowiłam, że na początku będę prowadzić swoją działalność za pośrednictwem Internetu. Pomogło mi to znacząco zmniejszyć koszty.
Dodawałam ogłoszenia w licznych portalach pośredniczących między osoby zlecającymi prace, a wykonawcami. Już po kilku dniach dostałam pierwsze zlecenie dotyczące tłumaczenia na angielski strony Internetowej. Nie było to nic wielkiego, ale zawsze to coś.
Potem pojawiło się jeszcze kilka zleceń tego typu, ale zysk po pierwszym miesiącu nie należał do oszałamiających. Niemniej te kilkaset złotych pozwoliło mi na stworzenie strony internetowej - moje biuro tłumaczeń zaistniało w sieci!
Z każdym tygodniem przybywało zleceń. Klienci byli zadowoleni i polecali moje usługi - marketing szeptany jest jedną z najskuteczniejszych form reklamy.
Klienci byli do tego stopnia zadowoleni, że pojawiły się popyt na nowe formy tłumaczeń...